REKLAMA

Logo strony

Emeryt (były pracownik) a prawo do świadczeń z ZFŚS (Uchwała SN z dnia 15 listopada 1991 r., I PZP 56/91)

15.11.1991

Uchwała

Sądu Najwyższego

z dnia 15 listopada 1991 r.

Uzasadnienie
I PZP 56/91

Sądu Najwyższego w składzie:

Przewodniczący: sędzia SN T. Flemming-Kulesza

Sędziowie SN: W. Sanetra (sprawozdawca), M. Tyszel

Sąd Najwyższy z udziałem prokuratora J. Szewczyka, w sprawie z powództwa Joachima R. przeciwko Centrali Produktów Naftowych - Okręgowej Dyrekcji w G. o ustalenie, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni postanowieniem z dnia 30 sierpnia 1991 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

Czy jest "emerytem - byłym pracownikiem zakładu" w rozumieniu przepisu art. 3 pkt 2 ust. 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r. o zakładowych funduszach socjalnym i mieszkaniowym w jednostkach gospodarki uspołecznionej (jedn. tekst: Dz. U. z 1990 r. Nr 58, poz. 343) oraz § 8 pkt 8 Regulaminu Zakładowej Działalności Socjalnej Okręgowej Dyrekcji CPN w Gdańsku - emeryt, który wprawdzie jest byłym pracownikiem pozwanego przedsiębiorstwa (zatrudnionym w tym przedsiębiorstwie, przez okres kilkuletni do osiągnięcia wieku emerytalnego, w pełnym wymiarze czasu pracy), jednakże uprzednio przeszedł na wcześniejszą emeryturę z innego zakładu pracy, zawieszając pobieranie emerytury, w następstwie podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy?

podjął następującą uchwałę:

Osoba, która uprzednio przeszła na wcześniejszą emeryturę i podjęła w nowym zakładzie pracy zatrudnienie przy zawieszeniu wypłaty emerytury, a następnie po rozwiązaniu stosunku pracy ponownie pobiera emeryturę, jest w rozumieniu art. 3 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r. o zakładowych funduszach socjalnym i mieszkaniowym w jednostkach gospodarki uspołecznionej (tekst jedn.: Dz. U. z 1990 r. Nr 58 poz. 343) "emerytem - byłym pracownikiem" tego ostatniego zakładu pracy.

Uzasadnienie

W myśl art. 3 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r. o zakładowych funduszach socjalnym i mieszkaniowym w jednostkach gospodarki uspołecznionej (jedn. tekst: Dz. U. z 1990 r. Nr 58, poz. 343) ze świadczeń i usług finansowanych z zakładowego funduszu socjalnego oraz ze świadczeń finansowanych z zakładowego funduszu mieszkaniowego mogą korzystać emeryci i renciści - byli pracownicy zakładu, w tym także ze zlikwidowanych zakładów, którzy zostali objęci opieką przez zakład pracy.

Na tle tego przepisu, w związku z rozpoznawaną sprawą z powództwa Joachima R. przeciwko Centrali Produktów Naftowych - Dyrekcji Okręgowej w G. Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni sformułował w przedstawionym Sądowi Najwyższemu zagadnieniu prawnym wątpliwości dotyczące sposobu rozumienia występującego w nim zwrotu "emeryci i renciści - byli pracownicy zakładu".

Pozostają one w związku z argumentacją przedstawioną w toku procesu przez stronę pozwaną, która powoda (będącego już emerytem) zatrudniła w 1983 r. W 1982 r. przeszedł on na wcześniejszą emeryturę, następnie zaś ponownie stał się pracownikiem (tym razem u strony pozwanej), a jego prawo do świadczeń emerytalnych uległo w związku z tym zawieszeniu.

Po sześciu latach pracy u stron pozwanej powód ponownie przeszedł na emeryturę (1990 r.) i w związku z tym uważał, że powinien zostać zaliczony do kręgu osób, którym przysługują od Centrali Produktów Naftowych świadczenia przewidziane w ustawie o zakładowych funduszach socjalnym i mieszkaniowym. Jest on bowiem, jego zdaniem, emerytem - byłym pracownikiem Centrali.

Natomiast pozwana Centrala argumentowała, że na emeryturę można przejść tylko jeden raz, bez względu na to, czy jest to emerytura "wcześniejsza", czy też uzyskana na podstawach ogólnie obowiązujących. Powołała się przy tym na art. 82 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267 ze zm.), który stanowi, iż w razie podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, prawo do emerytury ulega zawieszeniu, i w związku z tym twierdziła, że zakładem pracy, z którego powód przeszedł na emeryturę, był poprzedni jego pracodawca, a mianowicie Przedsiębiorstwo Transportowo-Sprzętowe (...) w G.

Rozumowanie to należy uznać za chybione przede wszystkim z tego powodu, że analizowany przepis art. 3 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r. w ogóle nie wspomina o "przechodzeniu na emeryturę", a przy tym nie ma żadnych podstaw dla przyjmowania wbrew literalnemu jego brzmieniu wykładni zawężającej, która mogłaby w szczególności polegać na próbie podstawienia w miejsce ustawowego zwrotu "emeryci - byli pracownicy zakładu" wyrażenia "emeryci, którzy z danego zakładu przeszli na emeryturę".

W art. 3 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r. ustawodawca kwalifikacji do kategorii osób objętych jej przepisami nie wiąże bowiem bezpośrednio i wprost z faktem przejścia na emeryturę, a jedynie z takimi okolicznościami (warunkami), jak bycie emerytem i bycie pracownikiem zakładu pracy.

Z przepisu tego można przy tym wyprowadzić wniosek przemawiający za przyjmowaniem takiego kierunku wykładni przepisów ustawy, który prowadzi do poszerzenia, a nie zawężenia, kręgu osób korzystających ze świadczeń przewidzianych w ustawie z dnia 24 października 1986 r.

Przewiduje on bowiem, że ze świadczeń tych mogą korzystać także emeryci i renciści, którzy w ogóle nie byli pracownikami danego zakładu pracy, pod warunkiem, że zatrudnieni byli w zlikwidowanym zakładzie pracy i zostali objęci opieką przez ten pierwszy zakład. W tym stanie rzeczy przy wykładni analizowanego przepisu rozstrzygającego znaczenia nie można przyznać kategorii "przejścia na emeryturę" i wypowiadanym w związku z nią poglądom, lecz głównie kierować należy się bezpośrednim rozumieniem zwrotu "emeryt - były pracownik zakładu".

Jeżeli więc dana osoba była zatrudniona w określonym zakładzie pracy i po zaprzestaniu pracy ma status emeryta, to należy do kręgu "emerytów - byłych pracowników zakładu". Taka wykładnia prowadzi jednak do pojawienia się ewentualności, że dana osoba będzie równocześnie korzystała ze świadczeń z ustawy z dnia 24 października 1986 r. od dwu (lub więcej) zakładów pracy bądź też - przy odrzuceniu tej pierwszej hipotezy - będzie miała swobodę (na co zwraca uwagę Sąd Wojewódzki) wyboru jednego z nich.

Z góry należy odrzucić pierwszą ewentualność, gdyż z tego samego tytułu (bycia emerytem - rencistą lub pracownikiem) nie można w zasadzie korzystać ze świadczeń realizowanych w dwu zakładach pracy, chyba że np. pracownik jest w tym samym czasie zatrudniany u więcej niż jednego pracodawcy. Jeżeli jednak nie zachodzi sytuacja równoczesnego zatrudnienia w więcej niż jednym zakładzie pracy, to z tytułu podlegania przepisom ustawy o zakładowych systemach socjalnym i mieszkaniowym należą się świadczenia tylko od jednego zakładu pracy.

Zasadę tę rozciągnąć należy także na emerytów i rencistów, gdyż nic nie przemawia za tym, by w zamyśle ustawodawcy mieliby być oni pod tym względem lepiej traktowani niż pracownicy. Odrzucić należy także możliwość wyboru przez emeryta (rencistę) zakładu pracy, od którego będzie się on domagał świadczeń z funduszów socjalnego i mieszkaniowego, gdyż stawiałoby go to w pozycji bardziej uprzywilejowanej niż ta, w której znajdują się pracownicy.

Ponadto przyjęcie innego kierunku rozumowania mogłoby prowadzić także do twierdzenia, że emeryt może się domagać według swojego wyboru świadczeń z funduszu socjalnego i mieszkaniowego także od tego zakładu pracy, w którym był zatrudniony jeszcze przed podjęciem pracy, której zaprzestanie pozostawało w związku z uzyskaniem przez niego prawa do emerytury. Dlatego też zwrot "emeryt - były pracownik zakładu" należy łączyć tylko z tym zakładem pracy, z którym stosunek pracy ustał bezpośrednio przed powstaniem stanu kwalifikowanego jako posiadanie lub powrót przez daną osobę do statusu emeryta.

Emeryt, który podejmuje pracę, staje się pracownikiem, i z tego tytułu przysługują mu świadczenia z ustawy z dnia 24 października 1986 r. W przeciwnym razie w rozpoznawanej sprawie - która stała się źródłem przedstawionego Sądowi Najwyższemu pytania prawnego - należałoby przyjmować, że powodowi, jako emerytowi, przez cały okres zatrudnienia u pozwanego przysługiwały świadczenia socjalno-kulturalne i mieszkaniowe nie od pozwanej Centrali, lecz od jego wcześniejszego pracodawcy, co z oczywistych względów jest jednak nie do przyjęcia.

Status pracownika jest bowiem w tym wypadku "mocniejszy" od statusu emeryta; jeżeli emeryt ponownie podejmie pracę, to świadczenia przysługują mu nie z tej racji, że jest emerytem, lecz dlatego, że jest pracownikiem, na co, między innymi, wskazuje systematyka art. 3 ustawy z dnia 24 października 1986 r. oraz to, że w świetle art. 16 i 94 pkt 8 k.p. korzystnie ze świadczeń bytowych, socjalnych i kulturalnych przez emerytów stanowi odstępstwo od reguły, gdyż oba te przepisy mówią jedynie o pracownikach.

Oznacza to, że jeżeli pracownik zaprzestaje pracy i nabywa prawo do emerytury to staje się emerytem - byłym pracownikiem tego zakładu pracy, u którego był bezpośrednio (ostatnio) zatrudniony przed nabyciem tego prawa. Jako emerytowi przysługują mu świadczenia przewidziane w ustawie z dnia 24 października 1986 r. od tego właśnie zakładu pracy.

Podjęcie następnego zatrudnienia powoduje, że świadczenia te należą mu się od tego zakładu pracy, w którym podjął pracę, a to z tej racji, iż jest jego pracownikiem.

Zaprzestanie pracy u tego, kolejnego pracodawcy sprawia, że staje się on emerytem - byłym pracownikiem tego ostatniego zakładu pracy i od niego należą mu się świadczenia jako emerytowi - byłemu pracownikowi. Redakcja art. 3 ustawy z dnia 24 października 1986 r. wskazuje, że świadczenia w niej przewidziane (pominąwszy wypadki równoczesnego wykonywania pracy w więcej niż jednym zakładzie pracy), mogą przysługiwać tylko od jednego zakładu pracy.

W artykule 3 ust. 2 pkt 6 wymienia się bowiem zakład, a nie zakłady pracy. Jego redakcja wskazuje także, że ustawodawca nie zakłada, iż emeryt miałby mieć jakąś możliwość wyboru między zakładami, od których będzie się domagał, by kwalifikowały go jako "emeryta - byłego ich pracownika". Emeryt jest byłym pracownikiem danego zakładu pracy albo nim nie jest ze względu na istniejący stan faktyczny i jego kwalifikację prawną, nie zaś ze względu na dokonany przez niego wybór.

Zasada, że emeryt korzysta ze świadczeń przewidzianych tylko od jednego zakładu pracy, nie oznacza, że zawsze musi to być ten sam zakład. Jeżeli bowiem podejmie on zatrudnienie w innym zakładzie pracy, to po jego ustaniu jego ostatni zakład pracy będzie dla niego tym zakładem, którego był on pracownikiem w rozumieniu art. 3 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r.

Na rzecz przyjętej wykładni, poza względami językowymi, przemawiają także pewne racje praktyczne. Na ogół ściślejsze i bardziej bezpośrednie powiązania zachodzą między pracownikiem a tym zakładem pracy, który go bezpośrednio zatrudniał, niż jego poprzednikiem, z którego po raz pierwszy przeszedł na emeryturę.

Przyjęte rozwiązanie pozwala także zachować pewną ciągłość pobierania świadczeń od tego samego zakładu pracy, gdyż przed ponownym przejściem na emeryturę świadczenia te przysługiwały danej osobie jako pracownikowi od jego ostatniego pracodawcy i wobec tego jest rzeczą poniekąd naturalną, by właśnie on kontynuował ich spełnienie.

Nie bez pewnego znaczenia jest i to, że zakładowy fundusz socjalny i zakładowy fundusz mieszkaniowy tworzone są z odpisów liczonych od każdego zatrudnionego, a więc także z uwzględnieniem pracownika przechodzącego w danym roku na emeryturę, a ich wykorzystanie może następować już po ustaniu jego stosunku pracy. Przemawia to za tym, by jako emeryt miał on możliwość skorzystania z tych środków w zakładzie pracy, w którym był ostatnio zatrudniony i który uwzględniał jego osobę przy dokonywaniu odpisów na wspomniane fundusze, nie zaś u poprzedniego swojego pracodawcy.

Do analogicznych wniosków, jak wyżej przedstawione, prowadzi także analiza art. 3 ust. 2 pkt 6, przyjmujące, że przy wykładni tego przepisu należy sięgnąć do pojęcia "przejście na emeryturę", pod warunkiem, iż uwzględni się kierunek orzecznictwa Sądu Najwyższego, który nie identyfikuje nabycia prawa do emerytury (renty) z przejściem na emeryturę (rentę).

Sprowadza się on w gruncie rzeczy do tezy, że aczkolwiek nabycie prawa do emerytury (ale już nie np. renty inwalidzkiej) następuje tylko jeden raz, to nie oznacza to iż "przejście na emeryturę" może nastąpić tylko jeden raz. Inaczej mówiąc, możliwe jest (są) ponowne przejście na emeryturę, jeżeli po nabyciu i ustaleniu prawa do emerytury pracownik podejmuje jeszcze raz zatrudnienie, zwłaszcza, jeżeli łączy się ona z zawieszeniem jego prawa do emerytury.

Taki sposób pojmowania ustawowego zwrotu "przejście na emeryturę" znalazł odbicie głównie w orzeczeniach dotyczących odpraw przysługujących w związku z przejściem na rentę lub emeryturę (por. uchwałę SN z dnia 29 maja 1989 r. III PZP 19/89, OSNCP 1990, z. 4-5, poz. 61, wyroki SN: z dnia 27 marca 1990 r. I PR 55/90 i z dnia 27 sierpnia 1990 r. I PR 140/90 oraz uchwałę SN: z dnia 4 czerwca 1991 r. I PZP 17/91, OSNCP 1992, z. 3, poz. 37 i wyrok z dnia 2 października 1990 r. I PR 285/90. Dla przykładu, w ostatnim z wymienionych wyroków Sądu Najwyższego wyraźnie mówi się o "ponownym przejściu na emeryturę".

Przyjmując ten sposób rozróżnienia pojęcia "prawa do emerytury" od pojęcia "przejścia na emeryturę", które jest możliwe, mimo iż zostało już wcześniej ustalone i mogło być realizowane, oraz łącząc je z art. 3 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r., należałoby dojść do wniosku, że "emerytem - byłym pracownikiem zakładu" jest taka osoba, która z danego zakładu przeszła na emeryturę, niezależnie od tego, czy jest to "pierwsze", czy też "ponowne" ("kolejne") przejście na emeryturę.

Słabą stroną tej wykładni nie jest to - jak zakłada to strona pozwana i Sąd Wojewódzki - że pojęciowo jest wykluczone "ponowne" przejście na emeryturę (bo taka teza w świetle sformułowań ustawowych i istniejącego orzecznictwa Sądu Najwyższego jest nie do przyjęcia), lecz - jak wspomniano wyżej - okoliczność, iż art. 6 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 października 1986 r. o żadnym "przechodzeniu" na emeryturę nie wspomina.

Jej słabość wiąże się także i z tym, że prawo do emerytury może wszak powstać również wtedy, gdy dana osoba nie pozostaje już przez dłuższy czas w stosunku pracy ze swoim ostatnim zakładem, i w związku z tym nie da się stwierdzić, że przeszła ona na emeryturę z jakiegoś zakładu pracy, co prowadziłoby do - wymagającego odrzucenia - wniosku, iż mogą być emeryci, którzy nie są "byłymi pracownikami zakładu".

W każdym zaś razie nawet przyjęcie tezy, że wyrażenie "emeryt - były pracownik zakładu" należy wyjaśnić w kontekście "przechodzenia" na emeryturę, nie uzasadnia twierdzenia, że dla emeryta jego byłym zakładem pracy jest tylko ten zakład, z którego po raz pierwszy przeszedł na emeryturę. Zakładem tym jest zawsze ten zakład pracy, w którym emeryt był ostatni raz zatrudniony i to niezależnie od tego, czy przeszedł on z niego na emeryturę po raz pierwszy, czy też było to przejście "ponowne".

Mając na względzie powyższe przesłanki i przeprowadzoną argumentację Sąd Najwyższy na przedstawione mu pytanie prawne udzielił odpowiedzi o treści ujętej w sentencji uchwały.

Uzasadnienie

REKLAMA

Loading...
Loading...
Loading...
Loading...

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas

Ostatnie numery

Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;