REKLAMA

Logo strony

"Wykład nie jest dziełem" – kwalifikacja umowy jako zlecenia a obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego (Wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2025 r., II GSK 2444/24)

29.04.2025

Wyrok

Naczelnego Sądu Administracyjnego

z dnia 29 kwietnia 2025 r.

Uzasadnienie
Waga
II GSK 2444/24

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie:

Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz

Sędzia NSA Elżbieta Czarny-Drożdzejko

Sędzia del. WSA Izabella Janson (spr.)

po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 marca 2024 r. sygn. akt VI SA/Wa 5531/23 w sprawie ze skargi S. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 21 lipca 2023 r. nr 847/2023/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od S. w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 26 marca 2024 r., sygn. akt VI SA/Wa 5531/23 na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 z późn. zm., obecnie Dz.U. z 2024 r., poz. 935 t.j., dalej: "p.p.s.a.") oddalił skargę S. w K. (dalej też: "strona", "skarżąca", "Stowarzyszenie") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też: "Prezes NFZ", "organ") z dnia 21 lipca 2023 r., nr 847/2023/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Decyzją z dnia 21 lipca 2023 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2561, ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r., poz. 775, ze zm., dalej: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania S. w K., utrzymał w mocy decyzję z dnia 9 maja 2019 r. wydaną przez Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "DMOW NFZ") ustalającą, że K.M. (dalej: "Zainteresowany", "uczestnik") był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w okresach:

1) od dnia 18 października 2013 roku do dnia 17 stycznia 2014 roku,

2) od dnia 8 lipca 2014 roku do dnia 18 lipca 2014 roku, - dalej: "Zaskarżona decyzja".

Do wszczęcia postępowania w sprawie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego doszło na skutek wniosku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Krakowie z 24 stycznia 2018 r., którym zwrócił się do DMOW NFZ z prośbą o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu i poinformował, że zainteresowany w okresie wykonywania tych umów posiadał inny tytuł do ubezpieczeń.

DMOW NFZ, po analizie zgromadzonych dokumentów, decyzją z 9 maja 2019 r. stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług we wskazanych okresach. Do akt postępowania załączono:

1) umowę o dzieło z dnia 18 października 2013 r., której przedmiotem było: "przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "[...]" podczas realizacji Projektu "[...]" prowadzonego przez Zamawiającego na podstawie umowy o dofinansowanie projektu z Wojewódzkim Urzędem Pracy w K. z dnia 23 października 2012 r. nr [...]",

2) umowę o dzieło z dnia 8 lipca 2014 r., której przedmiotem było: "przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "[...]" podczas realizacji Projektu "[...]" prowadzonego przez Zamawiającego na podstawie umowy o dofinansowanie projektu z Wojewódzkim Urzędem Pracy w K. z dnia 23 października 2012 r. nr [...]".

Stosownie do postanowień umów, Zainteresowany zobowiązany był do zapewnienia, że używane przez niego materiały szkoleniowe nie będą naruszać praw autorskich, ani innych praw wynikających z własności przemysłowej i intelektualnej. Zainteresowany był także zobowiązany do przeniesienia na płatnika składek autorskich praw majątkowych do przygotowanych przez niego konspektów zajęć tematycznych. Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie za wykonanie "dzieła" i przeniesienie autorskich praw majątkowych.

Ponadto zgodnie z postanowieniami obu umów do obowiązków Zainteresowanego należało: terminowe prowadzenie zajęć; przygotowywanie materiałów na zajęcia; informowanie płatnika składek o problemach związanych z realizowanymi szkoleniami; prowadzenie dziennika zajęć wraz z potwierdzonym opisem zrealizowanego programu; prowadzenie listy obecności uczestników szkolenia; prowadzenie list odbioru materiałów szkoleniowych; zbieranie ankiet ewaluacyjnych przygotowanych przez płatnika składek i rozdanych uczestnikom szkolenia; złożenie przez stosownego oświadczenia/informacji dotyczącego zaangażowania Zainteresowanego w realizację innych projektów w ramach NSRO; prowadzenie kart ewidencji czasu pracy.

Skarżący odwołał się do tej decyzji.

Rozpoznając odwołanie, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Prezes NFZ omówił przebieg postępowania, odwołał się do orzecznictwa sądowego wraz ze wskazaniem przepisów prawa, które mają zastosowanie w sprawie. Organ zaznaczył, że w zawartych przez strony umowach nie dostrzega konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Zwrócił uwagę, że przygotowanie oraz przeprowadzenie wykładów na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Zainteresowanego. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik umów. Nie ma w ich zapisach kwestii uregulowania odpowiedzialności zainteresowanego za ewentualne wady dzieła, charakterystycznego dla umów o dzieło.

Organ wyjaśnił również, że argumenty strony odwołującej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, zawarta umowa jest umową o dzieło, należy uznać za chybione. Prezes NFZ wskazał, że na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym.

Jednak umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone, jako utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, która zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności.

W szczególności należy wskazać na przepisart. 55 ust. 1ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Organ podkreślił, że podnoszone kwestie autorskiego wykładu wpływają na podatkowe i autorskie aspekty realizacji przedmiotowej umowy, natomiast nie wpływają na ocenę charakteru umowy w świetleustawy o świadczeniach.

Prezes NFZ podkreślił, że oczywiście nie kwestionuje dorobku naukowego Zainteresowanego, kwalifikacji czy osobistych właściwości ze względu, na które płatnik składek zawarł z Nim umowy. Organ nie zgadza się jednak ze stanowiskiem, że w przedmiotowej sprawie Zainteresowany prowadząc wykłady czy zajęcia stworzył jakieś dzieło. Rozróżnić należy samo stworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artkule naukowym, czy książce na określony temat, od prowadzenia cyklu wykładów na ten temat w oparciu o stworzoną wcześniej publikację.

Prezes NFZ wskazał, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone, a umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych.

W ocenie organu w rozpatrywanej sprawie, przedmiotem działania Zainteresowanego był proces, na który składało się m.in. przygotowanie i przeprowadzenie wykładów czy zajęć na określony w umowach temat. Należy zauważyć, że sposób czy zasady przedstawiania wygłaszanych treści nie może być utożsamiany z rezultatem, który byłby samoistny, weryfikowalny i niezależny od dalszego działania twórcy.

Prezes NFZ zwraca ponadto uwagę na istotną kwestię, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartych umów z zainteresowanym, jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło.

Jak to ocenił organ, niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie, z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia Zainteresowanego odpowiedzialnością za wady "dzieła". Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem 9 konstytutywnym umowy o dzieło (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega).

W ocenie Prezesa NFZ, Zainteresowany realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było prowadzenie zajęć w ramach kursów [...], wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Zainteresowany na mocy zawartych umów przygotował konspekty tematyczne, a następnie w oparciu o nie przeprowadził cykl wykładów w wymiarze zgodnym z planem realizacji cyklu szkoleń.

Przy tego rodzaju czynnościach, które zmierzających najpierw do opracowania a następnie do zrealizowania programu nauczania z danego przedmiotu, trudno uznać, że umowy te polegały na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c. Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie.

Trudno wskazać w ww. umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Potwierdza to szczególnie charakter materiałów dydaktycznych załączonych do akt sprawy. Organ stwierdził, że powyższe materiały stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło).

Organ podkreślił, że wypracowane materiały dydaktyczne, poradniki i programy, czy też koncepcje przeprowadzenia zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Nie można sobie również wyobrazić aby dydaktyk prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych. Zdobytej przez słuchaczy wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych w trakcie szkoleń, nie można również uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.

Ustosunkowując się do zarzutów odwołania Prezes NFZ stwierdził, że zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Organ uzasadnił swoje stanowisko dotyczące nieprzesłuchania Zainteresowanego wskazując na posiadanie wystarczającego materiału dowodowego dla podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie.

Odpowiadając na zarzut związany z uchybieniami ZUS przy przeprowadzaniu kontroli Organ podniósł, że ni Prezes NFZ, ani DMOW NFZ nie jest organem władnym do wezwania ZUS do ponownego przeprowadzenia kontroli, modyfikacji ustaleń kontroli czy zmiany decyzji czy też wystąpienia do sądu powszechnego z powództwem o ustalenie charakteru zawartych umów. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 10 k.p.a. stwierdził, że jest on chybiony albowiem zarówno organ I instancji, jak i Prezes NFZ wielokrotnie umożliwiali stronie wypowiedzenie się co do zebranego materiału dowodowego czy zgłoszenie żądań, z czego płatnik korzystał.

WSA oddalił skargę.

W ocenie Sądu I instancji organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącym. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że czynności wykonywane przez Zainteresowanego, wynikające z ww. umów i polegające na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów na szkoleniu przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "[...]" podczas realizacji Projektu "[...]", nie mają takiego charakteru prawnego.

Niewątpliwie, w przedmiotowej sprawie, przedmiotem działania Zainteresowanego był jedynie proces, który składał się m.in. z przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na określonych kursach. Analizując treść spornych umów doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały badane umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania tych umów powstały, określone na etapie ich zawierania, z góry sprecyzowane i obiektywnie osiągalne w konkretnych warunkach rezultaty, poddające się ocenie z uwzględnieniem konstytutywnej odpowiedzialności za wady dzieła.

Żadne z postanowień umownych nie określają czym miałyby być rezultaty pracy zainteresowanego. Natomiast samo wskazanie przez skarżącego, że czynności podjęte przez zainteresowanego zmierzały do wytworzenia określonego rodzaju działa (opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów), będącego utworem w rozumieniuustawy o prawie autorskim, nie stanowi o tym, że powstały jakiekolwiek dzieła w ujęciu k.c. W ocenie WSA, strony nie poczyniły ustaleń co do rozporządzania dziełem przez zamawiającego ani wykonawcę przez ustalenie pól eksploatacji.

W umowach strony zawarły jedynie odwołanie, że w sprawach nieuregulowanych umową stosuje się przepisy k.c. Umowy te nie określają cech "utworu" w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Wszelkie czynności, do których wykonania zobowiązał się Zainteresowany miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia szkoleń, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz starannego działania tj. przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu [...].

Przedmiotowe umowy nie miały zatem charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła.

Jeżeli chodzi o wskazany przez Skarżącego rezultat w postaci "poszerzenie wiedzy uczestników wykładów przygotowanych i przeprowadzonych przez Zainteresowanego", podkreślił, że wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów nie da się z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy.

Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. W konsekwencji uznał, że przedmiotem spornych umów były określone czynności dydaktyczne w ramach prezentowanego wykładu, a nie postrzegalny i samoistny wynik tych czynności, co przesądziło o kwalifikacji tych umów jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług.

W rozpoznawanym przypadku nie został spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady były efektem wykonania umowy o dzieło. Sporne umowy nie zawierają (podobnie jak i inne dokumenty) żadnych postanowień świadczących o tym, że strony zawierając je umówiły się na osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Ponadto, zawarte przez strony umowy zawierały postanowienie dotyczących odpowiedzialność za wady dzieła.

Zainteresowany w związku z tym nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Wszelkie działania Zainteresowanego, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych, w istocie sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartych umów, jakimi było przeprowadzenie zajęć szkoleniowych [...]. Materiały te miały charakter akcesoryjny względem podstawowego zajęcia – prowadzenia zajęć, w oparciu o najlepszą wiedzę i praktykę zainteresowanego, jako prowadzącego.

Zatem organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszeniaart. 627k.c. Sporne umowy nie dotyczyły bowiem twórczego, indywidualnego wykładu naukowego, lecz działań edukacyjnych mających na celu przekazanie uczestnikom wykładów konkretnej wiedzy osobom aspirującym do uzyskania tytułu [...].

Uwzględniając treśćk.c., stwierdził również, że zaklasyfikowanie umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunkowi prawnemu. Z tego też względu za niezasadny uznał zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 353 1k.c. przez błędną wykładnię woli stron umowy, której - jak zostało to już wyjaśnione – edukacyjny charakter i cel nie budzi wątpliwości Sądu, a to determinuje również jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług.

W konsekwencji nie doszło również w niniejszej sprawie do naruszeniaw zw. z art. 750 k.c., art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie, których naruszenia skarżący upatruje w błędnym jego zdaniem uznaniu spornych umów za umowy o świadczenie usług a nie umowy o dzieło.

Skoro jednak sporne umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji słusznie uznały, że zainteresowany podlegał, w świetleart. 66 ust. 1 pkt 1 lit. eustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy, co obligowało płatnika składek do zgłoszenia go do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.

W ocenie Sądu I instancji w rozpatrywanej sprawie nie doszło także do uchybień procesowych. Organy prawidłowo, na podstawie zebranego i całościowo rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również dokładnie wyjaśnionego stanu faktycznego, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług i słusznie następnie stwierdziły podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego z tytułu pracy wykonywanej na ich podstawie.

Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącego dodatkowych dowodów, w tym z przesłuchania świadków i stron.

S. w K., zaskarżyło powyższy wyrok w całości oraz wnosząc o jego uchylenie, rozpoznanie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Skarżące stowarzyszenie wniosło również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego radcy prawnego, według norm przepisanych. Oświadczyło również, iż zrzeka się przeprowadzenia rozprawy.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

A) naruszenie przepisów prawa procesowego (art. 174 pkt 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), to jest:

a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, polegającymi na dowolnej i niepełnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartych przez strony umów jako umów o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umów ich przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach szkolenia, będących utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych,

b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 i 86 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, polegającymi na nieprzesłuchaniu przez organ K.M. oraz ze osób ze strony Płatnika K.J. co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego każdej zawartych przez strony umów jako umów o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią każdej zawartych umów ich przedmiotem było przeprowadzanie zajęć tematycznych w ramach kursu będących utworem w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie z dnia 4 lutego 1994 roku.

B) naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), w szczególności:

a)Kodeksu Cywilnego (dalej k.c.) poprzez błędną wykładnię przepisu, uznając że charakter czynności polegających na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu zajęć tematycznych sprowadzał się do wykonania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła oraz błędnie uznając, że przeprowadzone zajęcia nie stanowiły twórczego indywidulanego dzieła, lecz edukacyjne działania mające na celu przekazanie uczestnikom konkretnej wiedzy na dany temat,

b)k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że S. w K. łączyły z K.M. umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy prawidłowa ocena i zastosowanie tych przepisów winno prowadzić do wniosku, iż K.M. wykonywał umowę o dzieło,

c)i 2 k.c. w związku z art. 353' k.c. poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji ocenę oświadczenia woli stron umowy, która skutkowała bezzasadnym uznaniem, iż decydująca o charakterze prawnym zawartych umów jest ich treść, z pomięciem zamiaru stron zawierających umowy i celu umowy, podczas gdy wolą stron był rezultat w postaci przeprowadzenia zajęć tematycznych na podstawie autorskiego opracowania tematu przez przyjmującego zamówienia oraz nauczenie, a nie tylko nauczanie określonych treści,

d)w związku z art. 16 i 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 2004 r. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że utworem nie jest proces twórczy, lecz wyodrębniony rezultat, czego w żaden sposób nie można odnieść do indywidualnego przypadku badanego w niniejszej sprawie,

e)art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. eustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej z finansowanych ze środków publicznych poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że K.M. jest osobą wykonującą pracę w oparciu o umowę o świadczenie usług.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Wobec tego, że z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu.

Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze.

Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Przed odniesieniem się do zarzutów skargi kasacyjnej złożonej w tej sprawie należy zauważyć, że problem prawny objęty tymi zarzutami był już przedmiotem rozważań m.in. w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 kwietnia 2025 r., sygn. akt II GSK 2434/24, II GSK 2433/24 oraz 6 lutego 2025 r., sygn. akt II GSK 2069/24, II GSK 2364/24. Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela zasadnicze motywy uzasadnień wskazanych orzeczeń, gdyż są one trafne również w okolicznościach tej sprawy.

Kontroli instancyjnej sprawowanej w jej granicach poddany został wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w którym Sąd podzielił stanowisko organu, że zawarte przez skarżącego z uczestnikiem umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, o których mowa w art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., a nie umowy o dzieło, o których stanowi art. 627 k.c. Taka ocena umów przesądza zdaniem Sądu I instancji o prawidłowości zastosowania w sprawieart. 66 ust. 1 pkt 1 lit. eu.ś.o.z.

Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.

Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy i zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Rozstrzygnięcia wymagało podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu albo niepodleganie temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach, w związku z wykonywaniem przez nią pracy na podstawie zawartych ze skarżącym umów.

Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadne należało uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania, w oparciu o które skarżący zarzuca przeprowadzenie wadliwego i niepełnego postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści umów. Stanowiska skarżącego nie można podzielić.

Należy zauważyć, że według art. 109 ust. 3 u.ś.o.z. wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku.

Z kolei na mocy ust. 3a art. 109 ww. aktu, w przypadku gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania.

Zatem na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i Zakład Ubezpieczeń Społecznych z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowy, które w świetleart. 66 ust. 1 pkt 1 lit. eu.ś.o.z., wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miały zasadniczy walor. Chociażby z tego powodu zbędnym byłby dowód z przesłuchania wskazanych w skardze kasacyjnej świadków.

Ponadto, co istotniejsze, za pomocą dowodów, które nie zostały przeprowadzone, a zwłaszcza przesłuchania stron, skarżący kasacyjnie nie podważał ustaleń faktycznych, a charakter prawny ocenianych umów. Ocena umowy, jej cech, stanowi klasyfikację prawną, zatem mieści się w sferze stosowania prawa materialnego (odpowiedniego przepisu Kodeksu cywilnego). W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie do prawnego charakteru umów o niespornej treści, skarżący niezasadnie upatrywał wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania.

Do podważenia klasyfikacji umów zmierzają zaś zarzuty naruszenia prawa materialnego tj. art. 627 i art. 734 w związku z art. 750 k.c.

W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny.

Celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady.

Z kolei przepis art. 750 k.c. przewiduje, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., polega na tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania.

W niniejszej sprawie przedmiotem zakwestionowanych przez Prezesa NFZ umów było wykonywanie pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą umów z 18 października 2013 r., której przedmiotem było: "przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "[...]" oraz z dnia 8 lipca 2014 r., której przedmiotem było: "przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach kursu: "[...]" podczas realizacji Projektu "[...]".

Należy zauważyć, że charakterystyka umów o dzieło w zestawieniu z umowami o świadczenie usług i umowami zlecenia, dla potrzeb stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, wielokrotnie była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie wykładu polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. m.in. wyroki NSA z: 20 listopada 2018 r., sygn. II GSK 846/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2964/17; 27 lipca 2020 r., sygn. akt II GSK 487/20; 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17; 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 26/18; 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2667/21; 6 kwietnia 2022 r., sygn. akt II GSK 1786/18; 15 listopada 2023 r., sygn. akt II GSK 280/21; 28 maja 2024 r., sygn. akt II GSK 1951/23 oraz cytowane w nich orzecznictwo; treść tych i dalej powoływanych wyroków jest dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/).

Autor skargi kasacyjnej akcentuje, że uczestnik postępowania był odpowiedzialny za zgromadzenie materiałów, własne przemyślenia, interpretacje i wnioski, usystematyzowanie wiedzy, koncepcję przeprowadzenia wykładu, a następnie jego wygłoszenie. Podnosi, że dzieło wykonane na podstawie spornej umowy było jednorazowe, o indywidualnych cechach określonych w temacie wykładu. Rezultat umowy, jakim miało być poszerzenie wiedzy uczestników szkolenia, był z góry określony, obiektywnie osiągalny i subiektywnie pewny.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko prezentowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie zasługuje na aprobatę. Skarżący bowiem pomija istotne cechy przedmiotu tych umów i okoliczności ich wykonywania.

Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c.

Niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone wart. 353 1k.c.

Za trafną należy uznać ocenę wyrażoną przez Sąd I instancji, zgodnie z którą Prezes NFZ, analizując sporne umowy oraz okoliczności ich realizacji, prawidłowo zakwalifikował je do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. WSA zasadnie uznał, że przeprowadzenie wykładów czy też innego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, nie nosi cech dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Samo zawarcie w umowach postanowień dotyczących prawa autorskiego czy nazwanie umów umowami o dzieło nie wystarcza do podważenia kwalifikacji tych umów, jako mających za przedmiot określone czynności, a nie ich rezultat.

Za niezasadny należy uznać również zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. zart. 353 1k.c., wskutek nieuwzględnienia zgodnego zamiaru stron ocenianych umów i celu tychże umów. Należy podkreślić, że kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Sąd I instancji nie był zobowiązany do kontrolowania legalności tej decyzji z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa wart. 65 § 1i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu.

Przywołana regulacja jednoznacznie i wprost odnosi się bowiem do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego, to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (por. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21; 27 maja 2022 r., sygn. akt II GSK 135/19, II GSK 106/19, II GSK 115/19, II GSK 86/19).

W odniesieniu do zarzutu naruszeniaart. 1 ust. 1w zw. z art. 16 i art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych należy stwierdzić, że jest on wadliwie skonstruowany, a przez to bezskuteczny. Zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię może być merytorycznie oceniony jeżeli zostanie wykazane, na czym polegała błędna wykładnia przepisu prawa, którego zarzut kasacyjny dotyczy oraz jaka powinna być jego wykładnia prawidłowa, i co jednocześnie oznacza potrzebę podjęcia polemiki ze stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie do tego rodzaju kwestii spornej.

Sąd I instancji nie dokonał wykładni przepisów art. 16 i art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, które autor skargi kasacyjnej powiązał z art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Skoro zatem nie dokonywał wykładni, to nie mógł naruszyć wskazanych przepisów przez "błędną wykładnię".

Prawidłowo zatem organ, a za nim Sąd I instancji, uznał zawarte między skarżącym a uczestnikiem postępowania umowy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu i w konsekwencji poprawnie stwierdził, że z tytułu wykonywania czynności wynikających z tych umów uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawieart. 66 ust. 1 pkt 1 lit. eu.ś.o.z.

Wobec powyższego skarga kasacyjna, jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, podlegała oddaleniu na mocy art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.), zasądzając od skarżącego kasacyjnie na rzecz Prezesa NFZ kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów za sporządzenie i wniesienie w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną przez pełnomocnika organu, który występował przed sądem pierwszej instancji (pkt 2 sentencji).

Uzasadnienie
Waga

REKLAMA

Loading...
Loading...
Loading...
Loading...

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas

Ostatnie numery

Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;