REKLAMA

Pytanie
Odpowiedź
To, czy umowa o dzieło będzie umową o dzieło, nie będzie decydowała nazwa, a treść zawartej przez strony umowy i rodzaj oraz charakter czynności wykonawcy.
Umowa o dzieło oraz podstawowe jej cech zostały uregulowane w przepisach Kodeksu cywilnego, a dokładniej w art. 627 tej ustawy, natomiast umowa zlecenia oraz jej podstawowe cechy w art. 734 tej ustawy. W przypadku zawierania umów nie jest istotna ich nazwa, a treść oraz rodzaj i charakter czynności wykonawcy.
Ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na zadane pytanie, albowiem z treści pytania nie wynika, jakie dokładnie czynności będą przedmiotem zawartej umowy z konferansjerem.
W tym momencie należy przywołać wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2017 r. (sygn. akt III UK 147/16), z którego wynika, że opracowanie oprawy konferansjerskiej koncertu nie może być uznane za dzieło, lecz za umowę o świadczenie usług, od której powinny zostać odprowadzone składki na ubezpieczenie społeczne. Najpierw ZUS a następnie Sąd Najwyższy podniósł, że powierzone w umowach z konferansjerami zadania wymagały jedynie starannego działania i nie prowadziły do uzyskania konkretnego i sprawdzalnego rezultatu. W konsekwencji nie mogły zostać uznane za umowy o dzieło.
Moim zdaniem, jeśli z treści umowy zawartej z konferansjerem wynika, iż jego obowiązki będą polegać głównie na zapowiadaniu występów uczestników koncertu, to nie powinna mieć ona formy umowy o dzieło, lecz umowy zlecenia.
W takim bowiem przypadku trudno będzie uznać, że w jej wyniku dojdzie do wykonania określonego przez strony dzieła jako samodzielnego utworu w rozumieniu powołanych wcześniej przepisów.
Jeżeli jednak zapowiedzi uczestników koncertu odbywałyby się w sposób artystyczny, w ramach wcześniej przygotowanego utworu (np. w formie kabaretu lub w formie muzycznej stworzonej przez taką osobę) wówczas zapowiedzi miałyby zindywidualizowany, niepowtarzalny i twórczy charakter, to na takie czynności mogłaby zostać zawarta umowa o dzieło.
Jeśli chodzi o umowę o dzieło na wykonanie konkretnej rzeźby to nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Spełnia ona bowiem wszystkie przesłanki typowe dla tego rodzaju umowy, ponieważ m.in. jej wykonanie zakończy się osiągnięciem założonego przez strony zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej oraz ma indywidualny charakter.
W związku z powyższym, jeśli przedmiotem zawartej przez strony umowy oraz rodzaj i charakter czynności wykonawcy będzie polegał na wykonaniu przez daną osobę konkretnej rzeźby bez wątpienia będziemy mieli do czynienia z umową o dzieło. Nie będzie miało wówczas znaczenia, czy ktoś się będzie wykonaniu tego dzieła przyglądał. Jeżeli jednak dzieło będzie polegało na prowadzeniu warsztatów, gdzie mamy do czynienia z procesem przekazywania wiedzy lub umiejętności, będziemy mieli do czynienia z umową zlecenia a nie umową o dzieło.
W związku z powyższym kluczowym w tym temacie będzie właściwe skonstruowanie umowy o dzieło oraz umówienie się na czynności jakie ma wykonać wykonawca. Jeśli przedmiotem umowy będzie stworzenie rzeźby wtedy będziemy mieli do czynienia z umową o dzieło, jeśli jednak wykłady wówczas nie będzie to umowa o dzieło.
Ocena, czy wykonywana praca w ramach umowy o dzieło jest przedmiotem prawa autorskiego należy do płatnika, który dokonuje wypłaty wynagrodzenia z tego tytułu. Jeżeli w umowie z konferansjerem strony stosunku cywilnoprawnego nie określiły twórczego charakteru dzieła, nie ma też zapisów w sprawie rozporządzania przez twórcę swoimi prawami autorskimi, to brak jest podstaw do stosowania podwyższonych 50% kosztów uzyskania przychodów, wówczas należy zastosować koszty w wysokości 20%.
Gdyby jednak tak jak zostało to podniesione na początku odpowiedzi zapowiedzi koncertu odbywały się w sposób artystyczny, w ramach wcześniej przygotowanego utworu (np. kabaretowego), który miałby zindywidualizowany, niepowtarzalny i twórczy charakter, a zawarta umowa zawierałaby wprost stwierdzenie, że wynagrodzenie dla jej wykonawcy obejmuje należność za przeniesienie praw autorskich do tego utworu – to moim zdaniem istniałaby w takim przypadku możliwość zawarcia z tą osobą umowy o dzieło i zastosowania do wypłaconego jej wynagrodzenia podwyższonych, 50% kosztów uzyskania przychodów.

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Pracownik administracji publicznej z ponad 10-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się głównie w tematyce ubezpieczeń społecznych i prawa pracy. Od kilku lat współpracuje z wydawnictwem Wiedza i Praktyka.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa